Bez obaw. To nie będzie kolejne podsumowanie minionego roku 🙂 Chociaż przyznać trzeba, że jego ostatni kwartał był wyjątkowo pracowity i interesujący. Dlatego podzielę się z Wami dwiema historiami z grudnia 2020 roku. A co? Mnie też może wziąć na wspominki. Wiem, kiepskie wytłumaczenie, gdy mówimy o czymś co miało miejsce zaledwie dwa miesiące temu. Niech Wam będzie. Przyznaję się bez bicia, sprawa dotyczy dwóch projektów, a może mówiąc ściślej branż, z którymi wcześniej nie miałem okazji pracować. Chociaż wielokrotnie byłem ich klientem.

Ring ring

Gdy zadzwonił do mnie kolega z Tczewa (dla tych, którzy nie uważali na geografii, to miasteczko na pomorzu) pomyślałem, że będzie potrzebował wsparcia w promowaniu swojego biznesu telekomunikacyjnego. Może zechce reklamę dla swojego sklepu sieciowego i sprzedaży sprzętu do monitoringu? Jeśli nie to, to pewnie dzwoni, żeby zaprosić mnie do swojej knajpy “Po Maluchu”.

Pułkownik Sanders płakał jak spróbował

Dziwom i uśmiechom nie było końca, gdy okazało się, że mój kolega postawił na dworcu w Tczewie wypasionego food truck’a. Opatrzył go wesołym logotypem, wpadającą w ucho nazwą i jedyne czego mu brakowało to dobry głos do reklamy radiowej.

Ponieważ znamy się nie od dziś, a każdy mój kolega wie, że pokera i jedzenia nie odmawiam, zgodziłem się od razu. I tak zostałem głosem Super Kurry!

Realizacja tego typu nagrań głosowych to dla mnie zawsze dobre i uczące doświadczenie. Wychodząc poza strefę komfortu, uczymy się wiele o sobie. Stąd mała rada, dla wszystkich, którzy dopiero zaczynają zabawę z reklamą audio: nawet jeśli przy pierwszym otworzeniu gębuli zadławi Cię trema, pamiętaj, że za pół minuty stresu zgarniesz setki pochwał i uznanie. Poprawisz humor tysiącom ludzi, a przy okazji może wypromujesz czyjś smakowity biznes.

Jedna z wersji reklamy Super Kurry. To była niezła frajda 🙂

Jak będziecie w Tczewie, koniecznie spróbujcie skrzydełek od Super Kurry. Mówię Wam, pułkownik płakał jak spróbował.

W chwili gdy czytacie ten artykuł Super Kurra jest nieczynna. Jak to kurra, musi przesiedzieć mrozy sorgiej zimy w kurniku. Ale wróci wraz z pierwszym promieniem wiosennego słońca.

Pieniądze nie dają szczęścia?

Klasyk śpiewał, że takie bzdury mogą opowiadać tylko bogaci 🙂 Co jednak gdy pieniądze, a właściwie ich brak, stoją na przeszkodzie realizacji marzeń?

Tak zaczęła się nasza przygoda z marką sfinansujdom.pl, którą właśnie wprowadzamy na rynek brokerów kredytów hipotecznych. Można rzec, prosta sprawa. Wszak każdy dzisiaj potrzebuje kredytu. Co zatem trudnego w sprzedaży doradztwa finansowego dla kupujących domy, mieszkania, czy nieruchomości pod inwestycje?

Co w tym trudnego?

Otóż wyzwanie nie leży w samej usłudze, lecz w cholernie mocnej i licznej konkurencji. Każdy z Was, kto kiedykolwiek brał kredyt na zakup nieruchomości wie, że łatwiej uzyskać go od wolnego strzelca (brokera/agenta) niż bezpośrednio w bankowym okienku. Wiecie również, że agent kredytowy to bardzo popularny zawód. to wszystko sprawia, że promocja tego typu usługi zależeć będzie od umiejętnego prezentowania marki, właściwej komunikacji i odpowiedniego budżetu reklamowego. Bez kreatywnego podejścia będzie ciężko, jednak to jeden z tych przypadków, w których pieniądze będą grały pierwsze skrzypce.

Dla nas to nowa branża i nowe wyzwania. Dla Was szansa na sfinansowanie swoich marzeń. Śledźcie nasze postępy w promowaniu sfinansujdom.pl, a gdy będziecie szukać kredytu, wiecie do kogo zadzwonić 😉


Czytaj także:
TARCZA FINANSOWA 2.0 PFR
2 TYGODNIE BEZ TELEFONU

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *