Nasza rzeczywistość potrafi być czasem bardzo zaskakująca. W biznesie to chleb powszedni, więc z czasem coraz lepiej radzimy sobie z niespodziewanym. Mistrzostwem świata jest ogarnięcie tematu szybko, tanio i oczywiście dobrze. Czy da się sprostać każdemu z tych kryteriów? Niestety te trzy pojęcia tworzą przestrzeń, wewnątrz której należy szukać rozwiązania. Przyjrzyjmy się poniższemu schematowi.

Im bardziej zbliżamy się do jednego z wierzchołków, tym bardziej oddalamy się od pozostałych dwóch. Jest to oczywiście wielkie uproszczenie, które jednak zaskakująco dobrze sprawdza się niemal w każdej dziedzinie życia, zwłaszcza w biznesie.

Wyobraź sobie

Prowadzisz nieduży, lokalny biznes. Chcesz zrobić akcję promocyjną Twojej nowej usługi. Co prawda planowałeś jej wprowadzenie już od dawna, ale biznes rządzi się swoimi prawami i nie było czasu na dopięcie wszystkich szczegółów. Teraz mamy już nowy rok, więc to najlepszy moment na odpalenie Twojej petardy, zyskanie uwagi i nowych klientów. Potrzebujesz tylko 5 tysięcy ulotek do rozniesienia po klatkach.

Uruchamiasz swoje kontakty. Dzwonisz do znajomego grafika, który wcześniej wykonywał dla Ciebie projekty i zna Twój gust – przecież to oszczędność czasu. Grafik mówi, że chętnie by się podjął, ale znalazł nowe hobby i nie ma czasu. Na szczęście koleżanka żony też podobno zajmuje się grafiką i obiecała, że przygotuje projekt w dwa dni.

Dzwonisz do drukarni. “Umiesz w negocjacje”, więc zgodzili się wydrukować ulotki w tym tygodniu, ale plik muszą mieć rano. Trzeba będzie dopłacić koleżance żony za pracę “w godzinach nocnych”. Trudno, najważniejsze, żeby zdążyła na rano.

Rano oglądasz projekt. No nie urywa wiadomo czego, ale wszystkie informacje są w nim zawarte i grafika ujdzie. Wysyłasz do drukarni. Oddzwaniają po chwili, że „coś tam jest do poprawki”. Z graficzką nie ma niestety kontaktu. Dzwonisz do drukarni. Ich grafik może poprawić plik, ale znowu trzeba dopłacić. Nie wiadomo tylko, czy zdążą, bo za chwilę wchodzi im na maszynę duże zlecenie. Ewentualnie mogą puścić tak jak jest, ale jakość może być, delikatnie rzecz ujmując, niezadowalająca.

Podobna historia przydarzyła się niejednemu z nas. Za każdym razem staramy się okiełznać znane Ci już trzy parametry.

Czas

Druk, tak jak każda inna produkcja, wymaga określonego czasu. Podobnie jest z przygotowaniem atrakcyjnego, adekwatnego i poprawnego technicznie projektu. Jeśli robisz coś szybciej niż standardowo, to oczywiście masz szanse na powodzenie, ale z pewnością więcej ryzykujesz i więcej płacisz. Albo ryzykujesz mniej, ale wtedy jeszcze więcej płacisz. Zatrudniasz więcej osób, wynajmujesz lepszych specjalistów, płacisz ekstra za ich czas, za lepsze miejsce w kolejce zlecających. Robiąc coś szybko i dobrze z pewnością wydamy więcej niż robiąc to normalnym tempem.

Koszt

Możesz szukać oszczędności, ale wtedy ryzykujesz jakością. Może będzie szybko i tanio, ale na pewno już nie tak dobrze. Nikt nie poświęci swojego cennego czasu i uwagi zleceniu, na którym nie zarabia. Za jakość trzeba dopłacić, tak samo jak za czas. Ale to kwestia podejścia. Cena za dobrą jakość powinna być dla Ciebie ceną wyjściową, standardową. Niski koszt nie może być dla Ciebie najwyższym priorytetem. Szukając najniższej ceny zawsze dojdziesz do granicy. Jeśli ją przekroczysz zaczniesz zmieniać jakość w “jakoś”.

Jakość

Możesz oczywiście zrobić coś dobrze i wykorzystywać różne okazje, żeby ciąć koszty bez utraty jakości. Ale wtedy na pewno nie będzie to “na wczoraj”. Żeby zrobić coś tanio i dobrze, musisz czasem poczekać na odpowiednią chwilę. Poczekać aż się zwolni termin w drukarni, aż znajdzie się niewykorzystane miejsce na arkuszu. Wielokrotnie jakość sama w sobie wymaga nakładu pracy i niczego nie da się przyspieszyć. Przygotowanie spektakularnej kreacji wymaga czasu na szkice, dyskusje i próby. Druk na ciekawych podłożach, z wieloma uszlachetnieniami to wiele procesów, ustawionych w odpowiedniej kolejności, co często wydłuża produkcję.

Pokazałem Ci prostą zasadę, która bardzo dobrze sprawdza się w codziennym życiu. Trzy parametry, z których każdy “ciągnie” w swoją stronę: czas, koszt i jakość. Maksymalizować możemy najwyżej dwa z nich: może być szybko i tanio, szybko i dobrze, albo tanio i dobrze. Pamiętając o tej zasadzie możesz bardziej realistycznie podchodzić do swoich planów.

Słowo na poniedziałek

Jeśli pilnujesz kosztów i ważna jest dla Ciebie jakość, to nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę.


Czytaj także:
STYCZNIOWE CIĘCIA SIEKIERĄ
CZWORONOŻNI BRACIA MNIEJSI

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *